Fontanna z czekoladą to jeden z „must have” ostatnich sezonów. Rzeźby lodowe też cieszą się nie mniejszą popularnością, zwłaszcza te, które łączą funkcję dekoracyjną z użytkową, będąc jednocześnie dystrybutorem napojów wysokoprocentowych.
Niech tradycji stanie się zadość.
Choć Polacy poczynają sobie coraz odważniej i nie boją się wychylać przed szereg, wciąż mają na uwadze tradycyjne polskie rytuały. Pierwszy przykład z brzegu. Który miesiąc na wesele? Tylko ten z literką „r”. Najwięcej małżeństw zwieranych jest we wrześniu (43 tys.) sierpniu, czerwcu i październiku. W tej kwestii stereotyp Polaka-katolika, również daje o sobie znać. Mimo iż, coraz więcej z nas klasyfikuje siebie jako wierzących lecz nie praktykujących (sic!), udało nam się zrealizować całą ścieżkę edukacji zgodnie z katechizmem kościoła. Ślub jest jednym z przystanków na jej szlaku, więc dla wielu stanowi on naturalną kolej rzeczy. Ten kościelny ma obecnie niewiele z przeżycia religijnego, stał się raczej symbolem, elementem tradycji, którego z wielu względów (rodzinnych, obyczajowych) nie chcemy odrzucać.
I co dalej?
Tradycja weselna przestała dyktować Polakom sposób w jakim mają urządzać swoje wesele. Te czasy mamy już za sobą. Mimo pomówień o homofobię i sarmacką butę, polskie społeczeństwo staje się coraz bardziej otwarte na świat i nowe doświadczenia. Polak- kosmopolita jest z pewnością stwierdzeniem mocno na wyrost. Jednak w pewnym sensie wyznacza kurs w jakim obecnie zmierzmy. Zachodnie wzorce znajdują coraz więcej wyznawców w naszym kraju. Plenerowe wesela rodem z hollywoodzkich filmów nie są już rzadkością. Mimo wszystko żal nam się definitywnie rozstać z tradycją. Bo i po co, skoro można ją lekko podrasować, wyrzucić to i owo, dodać coś nowego. Jedno jest pewne- Polak potrafi, poczekamy zatem co nowego wymyśli...
Zdjęcie- Źródło: http://www.carrace-port.info/

