Część restauratorów twierdzi, że w okresach letnich i wiosennych, kiedy jest gorąco, klienci spożywają więcej napojów chłodzących. Jest to bardzo łatwe do udowodnienia- im jest cieplej, tym bardziej chce nam się pić. Stanowi to oczywiste przełożenie na koszty wyprawienia wesela- im cieplej, tym więcej wydamy na napoje. Nie jest to oczywiście reguła. W chłodnych okresach, goście zajęci zabawą i tańcami będą spragnieni i co jakiś czas będą sięgać po swoje szklanki, żeby zaspokoić pragnienie. "Najtrudniej było mi zdecydować ile kupić napojów- słyszałam różne głosy. Zastanawiałam się nad wyliczeniami w stylu- moja starsza ciocia wypije 1,5 litra soku, a jej wnuczek litr, to jak razem siądą i postawimy koło nich 3 litry, to na pewno będą zadowoleni! Kompletny zawrót głowy. Właścicielka restaruracji zaproponowała mi, że kelnerzy będą serwować napoje w miarę potrzeby i po imprezie się rozliczymy. To było idealne rozwiązanie, które rozwiało moje wątpliwości.." śmieje się Ewelina z Białegostoku.

